Wejście w życie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 26 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO), spowodowało niemały wstrząs regulacyjny i zamieszanie od strony praktycznej w wielu branżach. Reforma przepisów dotyczących ochrony danych osobowych okazała się szczególnie trudna dla podmiotów z branży medycznej.  

O zmaganiach w związku z wdrożeniem w życie RODO słyszymy już od wielu miesięcy. Czas na małe podsumowanie, jak od strony praktycznej wygląda stosowanie nowych przepisów przez podmioty z branży medycznej. Obecnie zaobserwować możemy znaczny stopień dezorganizacji – pracownicy podmiotów sektora medycznego skarżą się na wiele utrudnień z którymi muszą zmagać się w codziennej pracy. Wykreślane są oznaczenia pacjentów z kroplówek, lekarze nie wiedzą, czy mogą zwracać się na sali chorych do pacjenta po imieniu i nazwisku, a także czy na drzwiach gabinetu może znajdować się informacja o specjalizacji. Co więcej, z łóżek pacjentów znikają karty gorączkowe a najbliższa rodzina nie może uzyskać przez telefon informacji do jakiej placówki trafiło dziecko, które uległo ciężkiemu wypadkowi. W jaki sposób rozwiązać przestawione problemy? Zapraszamy do cyklu artykułów omawiających regulacje dotyczące danych osobowych z perspektywy rzeczywistych, zgłaszanych przez branżę problemów. 

 

Sytuacja I: Do szpitala dzwoni ojciec, którego dziecko uległo wypadkowi. Nie wie, czy jego dziecko znajduje się akurat w tym szpitalu, prosi o potwierdzenie i informację o stanie zdrowia dziecka. Co powinien zrobić pracownik szpitala? Czy i w jakim zakresie udzielić informacji?

Podstawowym prawem pacjenta jest prawo do otrzymania informacji o stanie zdrowia. Nad dzieckiem pieczę sprawują przedstawiciele ustawowi. W przedstawionej sytuacji to ojciec realizuje wspomniane uprawnienie – ma w związku z tym prawo do uzyskania od osoby wykonującej zawód medyczny przystępnej informacji o stanie zdrowia swojego dziecka.

RODO nie zabrania udzielania informacji przez telefon. Wątpliwości może budzić proces weryfikacji tożsamości dzwoniącej osoby. Personel szpitala w pierwszej kolejności powinien zweryfikować tożsamość dzwoniącego, np. prosząc o podanie numeru PESEL, imion dziecka i daty jego urodzenia. Jeżeli tożsamości nie da się potwierdzić, należy ograniczyć się do potwierdzenia, czy dziecko znajduje się w placówce. Bez takiej informacji ojciec nie może dotrzeć do szpitala, gdzie na miejscu przedstawi np. dowód tożsamości i w ten sposób wykaże prawo do otrzymania szczegółowej informacji o zdrowiu dziecka.

Na marginesie należy wskazać, że zgodnie z art. 9 ust. 2 lit. c RODO, przetwarzanie szczególnych kategorii danych osobowych (w tym danych dotyczących zdrowia) jest dozwolone, jeżeli jest niezbędne do ochrony żywotnych interesów osoby, której dane dotyczą, a ta osoba jest fizyczne lub prawnie niezdolna do wyrażenia zgody. Ten przepis jest więc podstawą przetwarzania danych osoby dorosłej, która z uwagi na swój stan zdrowia jest nieprzytomna. Skomunikowanie się z bliskimi takiej osoby jest niezbędne np. dla uzyskania informacji o jej schorzeniach czy zapewnienia takiej osobie opieki rodziny. Personel szpitala ma więc możliwość nie tylko poinformować o stanie zdrowia pacjenta, ale także aktywnie poszukiwać osoby bliskiej np. korzystając z telefonu komórkowego nieprzytomnego pacjenta.

 

___

Sprawdź do czego się odwołujemy:

  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych), Dz. Urz. UE. L. 2016 Nr 119, str. 1;
  • Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, Dz. U. z 2017 r. poz. 1318.