Na początku roku opublikowano propozycję nowelizacji ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji w zakresie regulacji dotyczących ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa. Nowe przepisy mają na celu dostosowanie poziomu ochrony poufnego know-how do wymagań wynikających z Dyrektywy 2016/943 (o zapowiadanych zmianach pisaliśmy tutaj). Projekt przeszedł etap konsultacji społecznych i opiniowania. Obecnie skierowany został do Sejmu (z aktualnym projektem można zapoznać się tutaj). Wejścia w życie nowelizacji należy więc spodziewać w najbliższych miesiącach. Czy nowe przepisy rzeczywiście wprowadzą rewolucję w ochronie poufnego know-how?

Nowa definicja, węższa ochrona

Większość przepisów projektowanej nowelizacji stanowi powtórzenie treści Dyrektywy. Na wzór Dyrektyw projekt rozstrzyga, iż tajemnicę może stanowić zestaw informacji a naruszeniem tajemnicy może być także samo jej pozyskanie (co na gruncie dotychczasowej treści art. 11 u.z.n.k. rodziło wątpliwości). Istotną nowością jest to, że wymóg podjęcia przez przedsiębiorcę niezbędnych działań w celu zachowania poufności cennych informacji został zastąpiony wymogiem należytej staranności. Zmiana ta może utrudnić ochronę w stosunku do obecnej regulacji, na gruncie której wystarczające było stosowanie zabezpieczeń fizycznych (np. zabezpieczenie pliku elektronicznego hasłem), jak i prawnych (umowy o zachowaniu poufności). Dyrektywa nie przewiduje przy tym tak daleko idącego wymogu i nie uzależnia ochrony od staranności zawodowej przedsiębiorcy. Dotychczasowy wymóg podjęcia przez przedsiębiorcę niezbędnych działań był zatem wystarczający i nie wymagający zmiany.

Paradoksalnie więc, nowelizacja może doprowadzić do osłabienia a nawet wykluczenia spod ochrony danych, które do tej pory miały status tajemnicy przedsiębiorstwa. Konieczna zatem przed wejściem w życie nowych przepisów wydaje się weryfikacja stosowanych dotychczas zabezpieczeń, w tym zawartych umów pod kątem odpowiednich klauzul poufności.

Lojalność na wagę złota

Na uwagę zasługuje fakt, że zrezygnowano z przepisu przewidującego odpowiedzialność pracownika za naruszenie tajemnicy przedsiębiorstwa w okresie trzech lat od ustania stosunku pracy. Rozwiązanie takie stawia pod znakiem zapytania możliwość dochodzenia przez pracodawcę roszczeń w oparciu o ustawę o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji wobec pracownika, który naruszył tajemnicę przedsiębiorstwa, np. wykradając poufne informacje czy przekazując je osobie trzeciej.

Zasadniczo, pozwanymi na gruncie ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji mogą być bowiem przedsiębiorcy. Nowe przepisy wskazują jednak, że w przypadku gdy osobą pozwaną jest osoba fizyczna, sąd może zobowiązać pozwanego do podania do publicznej wiadomości informacji o wyroku albo treści wyroku, jeżeli jest to uzasadnione ze względu na okoliczności dokonania czynu nieuczciwej konkurencji, a także jeżeli nie sprzeciwia się temu uzasadniony interes pozwanego, w szczególności wzgląd na ochronę jego dóbr osobistych. Pojawia się zatem wątpliwość, czy z regulacji tej wynika, że każda osoba fizyczna może być naruszycielem w rozumieniu nowych przepisów, czy chodzi wyłącznie o przypadek kiedy pozwanym jest osoba fizyczna będąca przedsiębiorcą w rozumieniu art. 2 u.z.n.k.

W przypadku uznania, że wobec osób fizycznych, np. nielojalnego pracownika, nie będą przysługiwać roszczenia przewidziane wobec naruszycieli tajemnicy przedsiębiorstwa, będzie on mógł odpowiadać na zasadach ogólnych – a więc wyłącznie za wyrządzoną swoim działaniem szkodę lub ewentualnie za naruszenie zobowiązania umownego, jeżeli będzie go obowiązywała klauzula poufności. Przedsiębiorca domagający się odszkodowania będzie musiał zatem wykazywać m.in. winę pracownika, podczas gdy na gruncie u.z.n.k. wystarczy udowodnienie jedynie bezprawności działania – samego naruszenia tajemnicy przedsiębiorstwa.

Proponowana zmiana zdecydowanie więc może ograniczyć środki ochrony przysługujące przedsiębiorcom. Możliwość wystąpienia z przewidzianymi w u.z.n.k. roszczeniami wyłącznie wobec naruszycieli będących przedsiębiorcami nie wydaje się zgodna z założeniami Dyrektywy.

Wprowadzane zmiany wymuszają zatem weryfikację dotychczasowych umów z pracownikami i współpracownikami, a także regulaminów pracowniczych pod kątem stosowanych klauzul poufności, czasu ich obowiązywania i środków zapobiegawczych
(kar umownych).

Tajemnica tylko dla przedsiębiorcy

Jednym z celów Dyrektywy było zapewnienie, żeby poufne know-how mogły chronić również podmioty nie uczestniczące w obrocie gospodarczym (np. osoby fizyczne). Tymczasem z proponowanych przepisów nie wynika jednoznacznie, że uprawnionymi do tajemnicy przedsiębiorstwa będą także podmioty, którym na gruncie u.z.n.k. nie przysługuje status przedsiębiorcy. Jest to rozwiązanie szczególnie niekorzystne dla start up’ów, których działalność, polega na rozwijaniu i doskonaleniu pewnej idei, pomysłu (know-how), a która to działalność nie została jeszcze ujęta w określone ramy prawne, np. spółki. Nie wydaje się bowiem by takie podmioty mogły korzystać z ochrony w świetle nowelizacji swojego know-how, mimo że informacje te są poufne, maja niewątpliwie wartość gospodarczą i są należycie zabezpieczone.

W związku z faktem, że termin implementacji Dyrektywy upływa 9 czerwca 2018 r., należy spodziewać się, że projekt nowelizacji zostanie przyjęty bez większych zmian w najbliższych miesiącach. Warto więc już teraz z nim się zapoznać i upewnić, że zawarte umowy, a także stosowane zabezpieczenia informacji spełniają wymogi należytej staranności.

 

____

Sprawdź do czego się odwołujemy:

  • dyrektywa 2016/943 w sprawie w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych (tajemnic przedsiębiorstwa);
  • ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.