Reklama produktów leczniczych podlega ścisłej reglamentacji. W dobie pandemii podmioty odpowiedzialne powinny zachować dodatkową, szczególną ostrożność tworząc przekazy reklamowe. Może się bowiem okazać, że uprzednio dopuszczalne treści będą budzić wątpliwości organów nadzoru.
Na co zatem zwrócić uwagę?

Wszyscy mamy nadzieję na lepsze jutro, wszyscy prowadzimy wzmożone działania ochronne dla siebie i bliskich. Na każdym kroku czytamy, oglądamy, słuchamy o tym, jak być bezpiecznym i jak dbać o odporność. W dobie epidemii i wiążącym się z nią niepokojem pewne przekazy mogą docierać do nas wyraźniej i wywoływać oczywiste skojarzenia.

Zgodnie z art. 53 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (dalej: „Prawo farmaceutyczne”), reklama produktu leczniczego nie może wprowadzać w błąd, powinna prezentować produkt leczniczy obiektywnie oraz informować o jego racjonalnym stosowaniu. Reklama wprowadzająca w błąd jest jedną z najczęściej spotykanych postaci nieuczciwej reklamy. Warto przytoczyć w tym miejscu fragment wyroku WSA w Warszawie z 14 sierpnia 2007 r. (VII SA/Wa 982/07), w którym sąd orzekł, że „reklama leku ma jedynie uświadomić konsumentowi, iż przedmiotowy lek istnieje na rynku oraz, że jest stosowany w określonych przypadłościach. Z uwagi na specyfikę reklamy, środkiem przekazu jest pewien skrót, czasami uproszczenie bądź odwoływanie się do skojarzeń. Przepisy prawa dopuszczają tego rodzaju środki wyrazu, o ile nie zawierają one informacji nieprawdziwych, wprowadzających w błąd”. Wprowadzenie w błąd polega na wywołaniu u odbiorcy reklamy, niezgodnego z prawdą przeświadczenia i wyobrażenia o produkcie. Oczywiście nieodłącznym elementem reklamy są superlatywy. Pod lupę natomiast należy wziąć konkretne sformułowania, np. „jedyny”, „działa na wirusy”. Niewątpliwie istotną kwestią jest tutaj weryfikowalność takich stwierdzeń, która może przesądzać o dopuszczalności ich stosowania.

Kolejnym przepisem, na który należy zwrócić uwagę omawiając reklamę produktu leczniczego w kontekście wszelkich działań „przeciwwirusowych” jest art. 56 ust. 2, zgodnie z którym nie jest dopuszczalna reklama zawierająca informacje niezgodne z Charakterystyką Produktu Leczniczego. Przekaz sugerujący jakoby produkt leczniczy wykazywał aktywność wobec COVID-19 i tym samym może być stosowany w zapobieganiu i leczeniu zakażeń, jeżeli nie znajduje to potwierdzenia w zatwierdzonej treści Charakterystyki Produktu Leczniczego oraz w treści ulotki dla pacjenta, jest zatem niedopuszczalny.

Jak pokazała ostatnia praktyka Głównego Inspektora Farmaceutycznego (dalej: „GIF”), nie tylko pewne sformułowania sugerujące określone działanie produktu leczniczego mogą budzić wątpliwości, ale również elementy wizualne przekazu. Przykładowo, zakwestionowane może zostać zestawienie produktu leczniczego i patogenu, który z uwagi na formę graficzną przeciętnemu odbiorcy może kojarzyć się z COVID-19. Zdaniem GIF takie zaprezentowanie produktu leczniczego może wprowadzać w błąd co do jego właściwości. Należy zwrócić uwagę, że obecnie obowiązujący na terytorium Polski stan epidemii i związane z zaistniałą sytuacją uczucie lęku i zagrożenia w społeczeństwie, mogą potęgować przywoływanie skojarzeń oraz mniej racjonalne przyjmowanie pewnych produktów leczniczych, czemu towarzyszy nadzieja na pozostanie w zdrowiu lub nadzieja na wyzdrowienie.

Do powyższego odniósł się GIF w decyzji z dnia 31 marca 2020 wydanej w związku z postępowaniem administracyjnym wszczętym wobec spółki Aflofarm Farmacja Polska sp. z o. o. w sprawie oceny zgodności reklamy audiowizualnej produktu leczniczego Neosine Forte tabletki, kierowanej do publicznej wiadomości w formie spotu emitowanego w stacjach telewizyjnych. GIF nakazał Spółce natychmiastowe zaprzestanie prowadzenia reklamy produktu.

Choć głównym organem regulacyjnym rynku farmaceutycznego jest Główny Inspektor Farmaceutyczny, to także UOKiK w komunikacie na swojej stronie internetowej zwrócił uwagę, że czas epidemii to nadzwyczajna sytuacja, która stawia wszystkich konsumentów oraz przedsiębiorców przed nowymi wyzwaniami. Takim wyzwaniem jest z pewnością dostosowywanie treści reklamowych.

Wątpliwości mogą budzić nie tylko treści reklam dotyczących produktów leczniczych, ale i środków spożywczych, w szczególności suplementów diety. Polskie Towarzystwo Dietetyki wydało stanowisko, w którym ostrzega, że w ostatnim czasie pojawiło się wiele niesprawdzonych informacji o skuteczności określonych rodzajów diet lub suplementów diety w zapobieganiu zakażeniu koronawirusem. Polskie Towarzystwo Dietetyki zaznaczyło także, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności nie wydał zgody na jakiekolwiek oświadczenia dotyczące żywności, czy jej składników, które miałyby chronić przed infekcją. Treściom reklamowym w tym zakresie przygląda się również Główny Inspektorat Sanitarny. Przykładem jest informacja o kontroli polskiej firmy oferującej suplement diety, którego stosowanie – zgodnie z zaprezentowanym opisem – zabezpiecza przed COVID-19.

Mając na uwadze okoliczność, że obecnie nie są znane nie tylko żadne produkty lecznicze, ale i witaminy, suplementy diety, czy wyroby medyczne, których stosowanie byłoby zalecane jako ochrona przed koronawirusem, przedsiębiorcy powinni przyjrzeć się swoim reklamom. Szczególnie ważne jest dziś, by ich przekaz był jasny i zrozumiały i nie powodował u odbiorców błędnego przekonania o wspomagającym działaniu danego produktu, mając na uwadze zarówno warstwę słowną, jak i graficzną treści reklamowych.

 

____

Sprawdź do czego się odwołujemy:

  • Ustawa z dnia 6 września 2001 r. – Prawo farmaceutyczne (Dz. U. z 2019 r. poz. 499)