Rynek mody jest bardzo szeroki i otwarty na nowe trendy. Inteligentne gadżety, które kojarzą się w głównej mierze z wykorzystaniem przez sportowców już dawno nie obejmują jedynie zegarków rozprzestrzeniając się na inne elementy ubioru (tzw. wereables). Z rosnącą ilością inteligentnych przedmiotów w parze idzie wzrastający poziom zagrożenia, w szczególności dotyczący naszych danych osobowych.

Zgodnie ze statystykami do 2020 r. do internetu rzeczy (Internet of Things – IoT) ma być podłączonych 830 mln inteligentnych urządzeń noszonych (https://www.statista.com/topics/1556/wearable-technology/). Oprócz zegarków, które można już nazwać „standardowym” inteligentnym gadżetem do tej grupy dołączają okulary, opaski, buty, kaski i inne części odzieży. Wszystkie te produkty, oprócz połączenia z telefonem komórkowym (oraz IoT), łączy również znaczące zagrożenie dla prywatności. Wszystkie są bowiem wykorzystywane w celach, które łączą się z gromadzeniem i przetwarzaniem informacji o nas samych. Zegarki, oprócz wskazywania godziny i daty, zbierają informacje o naszej aktywności, funkcjach życiowych, lokalizacji i wiele innych. Sytuacja przedstawia się podobnie w przypadku większości wearables.

Problem ten nie wynika jedynie z wszechobecnej działalności hakerskiej, na którą kładziony jest nacisk. Zgodnie bowiem z badaniem przeprowadzonym przez Privacy Rights Clearinghouse wiele z przebadanych aplikacji obsługujących inteligentne gadżety nie wykorzystywało mechanizmów szyfrujących dane (link). Co więcej, w ramach tego samego badania wskazano, że uzyskane w ten sposób dane były w wielu przypadkach przekazywane innym podmiotom bez wiedzy użytkowników.
O podobnych problemach alarmowała również w 2017 r. norweska rada konsumencka, która skupiła się na sprawdzeniu bezpieczeństwa danych gromadzonych w ramach inteligentnych gadżetów wykorzystywanych przez dzieci (link).

Problem z bezpieczeństwem naszych danych, w szczególności takich jak dane dotyczące stanu naszego zdrowia, nie jest potencjalny. O tym, że jest to realne zagrożenie świadczyć może w szczególności fakt, że do wielu przypadków dostępu do danych gromadzonych przez takie gadżety już doszło. W szczególności można wskazać na dostęp do danych o lokalizacji użytkowników jednego ze znanych producentów inteligentnych zegarków dla sportowców (link). Wskazać przy tym należy, że eksperci w zakresie cyberbezpieczeństwa szacują, że w 2017 r. mogło dojść do 500 000 przypadków podobnych naruszeń (link), w ramach których osoby nieuprawnione uzyskały dostęp do danych osobowych użytkowników.

Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy korzystać z inteligentnych gadżetów. Należy jednak mieć świadomość zagrożeń i wybierać produkty pochodzące od dostawców dbających o wysokie standardy ochrony danych osobowych. Producenci muszą zacząć kłaść zdecydowanie większy nacisk na wykorzystywane zabezpieczenia. Należy o tym pamiętać szczególnie w kontekście Rozporządzenia 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO/GDPR), które wejdzie w życie 25 maja 2018 r. RODO z jednej strony wprowadza wymóg wysokiego poziomu zabezpieczenia danych osobowych, a z drugiej wprowadza wysokie kary za ich naruszenie, co może pozytywnie wpłynąć na ten obszar rynku i znaleźć bezpośrednie przełożenie na jakość zabezpieczeń i ochronę prywatności użytkowników.

 

____

Sprawdź do czego się odwołujemy:

  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) – link.

 

____

Zachęcamy do zapoznania się ze wszystkimi artykułami na blogu dotyczącymi branży fashion, które powstały w związku z Targami Mody (21-22.02.2018, Poznań).