Najpopularniejszym środkiem zapobiegającym kopiowaniu wzorów w branży meblarskiej i zdobniczej jest rejestracja produktów jako wzorów przemysłowych. Ochrona wzorów przemysłowych jest jednak ograniczona w czasie i może wynosić maksymalnie 25 lat. Nic więc dziwnego, że niektórzy producenci starają się zastrzec swoje produkty jako przestrzenne znaki towarowe, by móc mieć na nie monopol na zawsze – ochrona znaków towarowych jest bowiem co do zasady nieograniczona w czasie.
Próby te często jednak kończą się niepowodzeniem. Dlaczego?

Produkt jako oznaczenie trójwymiarowe

Znak towarowy może składać się z jakiegokolwiek oznaczenia, w szczególności z kształtu towaru, pod warunkiem że oznaczenie takie umożliwia odróżnienie od siebie towarów oferowanych przez różnych przedsiębiorców. Co do zasady możliwe jest zatem uzyskanie wyłączności na konkretny kształt mebla, poprzez jego rejestrację jako oznaczenie trójwymiarowe, np.:

Kształt – tak, funkcjonalność – nie

Nieuzasadnione jest jednak przyznanie monopolu na oznaczenia, których kształt ściśle powiązany jest z funkcją towaru. Należy bowiem pamiętać, że prawo ochronne na znak towarowy obejmuje swoim zakresem nie tylko identyczny kształt produktu, ale także kształty podobne do znaku.

Rejestracja jako znaku towarowego np. stołu o czterech nogach mogłaby więc przyznawać wyłączność jednemu przedsiębiorcy na produkcję stołów jako takich – tj. mebli składających się z blatu i nóg. Byłoby to sprzeczne z interesem ogólnym, którego istotą jest, aby istniała swobodna możliwość używania kształtów mogących służyć do oznaczania cech towaru.

Dlatego też, zarówno na poziomie krajowym (art. 1291 ust. 1 pkt 5 Prawa własności przemysłowej), jak i unijnym (art. 7 ust. 1 lit. e Rozporządzenia 2017/1001), odmawia się rejestracji oznaczeń przestrzennych, które składają się wyłącznie z:

  • kształtu wynikającego z charakteru samego towaru;
  • kształtu towaru, niezbędnego do uzyskania efektu technicznego;
  • kształtu zwiększającego znacznie wartość towarów.

Powyższe przeszkody rejestracyjne mają charakter samoistny, co oznacza, że zaistnienie którejkolwiek z nich jest podstawą odmowy przyznania prawa ochronnego. Co więcej, przesłanki te stanowią podstawę do unieważnienia zarejestrowanych już znaków towarowych.

Znane krzesło, znane funkcje?

Przekonała się o tym norweska spółka Stokke AS, która w Beneluksie zarejestrowała jako przestrzenny znak towarowy swój flagowy produkt – krzesełko „Tripp Trapp”:

Ten ponadczasowy mebel swoją popularność zawdzięcza prostocie skandynawskiego wzornictwa i funkcjonalności, gdyż krzesełko to dzięki systemowi regulowanych półek-podestów niejako rośnie razem z dzieckiem i może być przez nie użytkowane od niemowlaka do dorosłości (zachęcam do zapoznania się z prostą zasadą działania krzesełka: https://www.youtube.com/watch?time_continue=9&v=LhGWMUtd_SM).

Nic więc dziwnego, że produkt ten naśladują inni producenci na wielu rynkach, w tym także w Holandii, gdzie pozwany przez Stokke producent podobnych krzesełek oznaczonych jako Alpha i Beta, wniósł powództwo wzajemne o stwierdzenie nieważności znaku towarowego krzesełka Tripp Trapp.

Sądy holenderskie obu instancji uwzględniły żądanie stwierdzenia nieważności znaku towarowego Stokke, wskazując, że kształt krzesełka Tripp Trapp wynika z charakteru krzesełka dziecięcego, a nadto kształt ten zwiększa znacznie wartość rozpatrywanego towaru.

Kształt „Tripp Trapp” uwarunkowany charakterem towaru

Sądy holenderskie wskazały, że atrakcyjny wygląd Tripp Trapp jest określony charakterem samego towaru, tj. krzesełka dziecięcego bezpiecznego, wygodnego i solidnego. Sąd Najwyższy Holandii miał jednak wątpliwości, czy cechy te, które raczej są cechami użytkowymi niż wynikającymi z właściwości krzesełek dziecięcych, mogą stanowić podstawę unieważnienia znaku przestrzennego.

Problem ten wyrokiem z dnia 18 września 2014 r. w sprawie C‑205/13 rozstrzygnął TSUE stwierdzając, że kształtem wynikającym z charakteru samego towaru jest nie tylko kształt niezbędny do funkcji towaru, wynikający z jego właściwości (np. kształt stołu, który składa się z blatu i nóg), ale także kształt towaru wykazujący pewne cechy użytkowe, pożądane przez konsumentów, które są nierozerwalnie związane z funkcją towaru i których konsument może ewentualnie poszukiwać w towarach konkurencji (np. kształt stołu rozsuwanego).

Nie tylko wzornictwo zwiększa wartość towaru

Sąd holenderski zastanawiał się także czy pojęcie „kształtu zwiększającego znacznie wartość towaru” należy odnosić wyłącznie do kształtów estetycznych, które podnoszą wartość artystyczną krzesełka Tripp Trapp, czy chodzi także o kształty, które nadają temu meblowi wartości istotne dla jego funkcji – tj. bezpieczeństwo, wygodę i solidność.

TSUE jednoznacznie stwierdził, że „pojęcie „kształtu zwiększającego znacznie wartość towaru” nie może być ograniczone jedynie do kształtu towarów mających wyłącznie wartość artystyczną lub ozdobną, gdyż w przeciwnym razie zachodziłoby ryzyko, że pojęcie to nie objęłoby towarów wykazujących oprócz znaczącego elementu estetycznego istotne cechy funkcjonalne”.

Trybunał Sprawiedliwości podkreślił przy tym, że pominięcie oceny wartości istotnych cech funkcjonalnych „przyznawałoby monopol w zakresie zasadniczych właściwości towarów, co uniemożliwiałoby, by wspomniana podstawa odmowy w całości wypełniała swój cel.

Jako przestrzenny znak towarowy zarejestrować można zatem mebel, którego kształt nie wynika z rozwiązań technicznych lub funkcjonalnych właściwości towaru, np.:

 

____

Sprawdź do czego się odwołujemy:

  • Ustawa z dnia 30 czerwca 2000 r. – Prawo własności przemysłowej, Dz.U. z 2017 r. poz. 776 tj.
  • Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/1001 w sprawie znaku towarowego Unii Europejskiej z dnia 14 czerwca 2017 r., Dz.Urz.UE.L Nr 154, str. 1
  • Wyrok TSUE z dnia 18 września 2014 r. w sprawie C‑205/13

O autorze

Absolwentka prawa, entuzjastka prawa własności intelektualnej, które – jej zdaniem – nie pozwala na nudę i rutynę, ponieważ każdy problem wymaga kreatywnego i indywidualnego podejścia. Sprawy, z którymi spotyka się na co dzień, łączą w sobie aspekty na pozór odległych od siebie dziedzin prawa, techniki i nauki, a to z kolei pozwala na ciągły rozwój zawodowy. Agata lubi wyzwania – dlatego lubi IP. Szczególnie interesuje się problematyką ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa oraz znakami towarowymi.